fbpx

< Powrót

Czy zastanawialiście się jak będą wyglądać płatności przyszłości? Jeszcze do niedawna identyfikacja człowieka poprzez skan linii papilarnych, tęczówki oka, rozpoznanie twarzy, głosu czy analizę sposobu korzystania z klawiatury wydawały się dalekie od rzeczywistości. Obecnie biometria coraz częściej wykorzystywana jest w życiu codziennym, a z czasem stanie się standardem przy potwierdzaniu tożsamości. Identyfikacja biometryczna jest szybsza, wygodniejsza, a przede wszystkim bezpieczniejsza od standardowych  rozwiązań.

Z biometrią mamy do czynienia od zawsze. Słowo biometria pochodzi od greckich słów: bio (żywy, życie) oraz  metron (mierzyć). Biometria oznacza zatem mierzenie indywidualnych cech ludzkiego ciała w celu potwierdzania tożsamości. To człowiek sam w sobie jest hasłem. Metody biometryczne dzielimy na dwie grupy: badające cechy fizyczne oraz cechy zachowania (behawioralne). Metody badające cechy fizyczne to rozwiązania potwierdzające tożsamość na podstawie unikalnych cech ludzkich, np. biometria odcisków palców, tęczówki oka, naczyń krwionośnych czy geometria twarzy. Metody badające cechy fizyczne to np. biometria tonu głosu czy sposobu chodu.

Biometria znana jest od początków ludzkości. Już w czasach prehistorycznych artyści oznaczali odciskami dłoni swoje rysunki umieszczone na ścianach jaskiń.1 

A więc biometria nie jest nowością. Świat oferuje szeroką gamę rozwiązań biometrycznych, potwierdzających tożsamość użytkownika w wielu obszarach życia. Drzwi do naszego domu mogą mieć wbudowany czytnik linii papilarnych, dzięki temu otwieramy je bez używania klucza. Aby odblokować telefon nie musimy wpisywać PINu, wystarczy skan naszej twarzy. Czytnik układu żył palca czy dłoni pozwala nam uzyskać dostęp do pomieszczeń czy systemów bez noszenia identyfikatorów czy zapamiętywania trudnych haseł. Na infolinii z bankiem można już zalogować się głosem.

A jak wygląda świat płatności? Choć gotówka dalej ma duże znaczenie, to jednak z roku na rok dokonujemy coraz więcej transakcji bezgotówkowych. Ze statystyk opublikowanych przez Narodowy Bank Polski o kartach płatniczych po II kwartale 2019 r. wynika, iż Polacy mają w swoich portfelach 42 mln kart, którymi wykonali transakcje na łączną kwotę 200 mld zł,2 a w  III kwartale 2019 roku po raz pierwszy w historii liczba transakcji zbliżeniowych przekroczyła miliard. Zakupy bezgotówkowe są po prostu wygodniejsze. Potwierdzamy transakcje korzystając z karty, aplikacji Blik, Google Pay, Apple Pay. Płacimy telefonem, ale też akcesoriami ubieralnymi (ang. wearables). Najpopularniejsze to zegarki, ale możemy już płacić pierścionkami, opaskami fitness czy bransoletkami. Płatności cyfrowe będą dążyć do znacznie większej prostoty. Trend tej transformacji jest nie do zatrzymania.2

Jakie jest nasze – konsumentów podejście do biometrii? Według badania Mastercard pt. „Bezpieczne e-zakupy” prawie połowa polskich e-konsumentów chciałaby biometrycznie uwierzytelniać płatności kartą, czy to w sklepie stacjonarnym czy online . 

Polscy konsumenci są otwarci na korzystanie z biometrycznych form potwierdzenia płatności.

Według 46% z nich większe bezpieczeństwo na etapie płatności zachęciłoby ich do częstszych zakupów online. 76% uważa, że silne uwierzytelnienie płacenia kartą online jest potrzebne, a  dodatkowy element potwierdzający tożsamość użytkownika i zwiększający bezpieczeństwo transakcji zachęci wielu z nich do częstszych zakupów online.4 Wedługinnego raportu Digital Payments Study 2017 przygotowanego dla Visa, polscy konsumenci są otwarci na nowoczesne płatności cyfrowe, w tym biometrię. 86% z nich dokonało już płatności zbliżeniowej, a prawie 90% z tej grupy sądzi, że w ciągu trzech lat zapłaci smartfonem. Płatności zbliżeniowe otworzyły Polaków na nowe, innowacyjne rozwiązania płatnicze. 83% uważa, że biometria jest bezpieczną formą uwierzytelnienia. Jednocześnie większość z nich czułaby się bezpiecznie, gdyby do autoryzacji tych transakcji wykorzystano rozwiązania biometryczne.5Odpowiedzią na potrzeby konsumentów jest wprowadzenie dyrektywy Unii Europejskiej PSD2 (Payment Services Direchve 2), regulującej rynek płatności. Dyrektywa wprowadza tzw. silne uwierzytelnienie klienta (SCA – ang. strong customer authentication). Zgodnie z tymi przepisami konsument logując się do systemu czy dokonując płatności kartą za zakupy online musi potwierdzić swoją tożsamość korzystając z co najmniej dwóch na trzy możliwe elementy uwierzytelnienia: wiedzy (tego co zna, wie wyłącznie klient, np. hasło), posiadaniu (coś, co posiada wyłącznie klient, np. telefon) lub cechy klienta, tego czym jest (coś, co charakteryzuje wyłącznie klienta, np. odcisk palca).6 Biometryczne cechy klienta – odcisk palca czy rysy twarzy,  są unikalne, trudne do wykradzenia, mają wpływ na szybkie, ale i przede wszystkim bezpieczne wykonywanie płatności. Zmniejszają ryzyko oszustwa. Dlatego też najwięksi dostawcy rozwiązań płatniczych deklarują, że będą rozwijać swoje narzędzia właśnie w kierunku biometrii.7

A jak mogą wyglądać płatności przyszłości? Oczekujemy coraz większej swobody, wygody, a przede wszystkim bezpieczeństwa. Chcemy szybciej i sprawniej dokonywać płatności. Płatności kartą wydają się prostszym rozwiązaniem niż gotówka. Mogę kupić co chcę i ile chcę – o ile oczywiście mam środki na koncie. Ilość posiadanej gotówki nie jest już problemem. Płatności zbliżeniowe są jeszcze szybsze, przykładam kartę do terminala i zapłacone. Zapomniałam karty? To nie problem. Mam przecież telefon, więc mogę potwierdzić transakcję w telefonie. Telefon się rozładował? Mogę zapłacić zegarkiem. A co jak zegarek się popsuje, rozładuje? A może sama biometria jest wystarczająca do realizacji płatności? I tu pojawia się rozwiązanie wrocławskiej spółki PayEye, która pierwsza na świecie wprowadzająca na rynek komercyjny płatność tęczówką oka. Bez zbędnych atrybutów jesteś w stanie zapłacić jednym spojrzeniem. Sprawdź payeye i korzystaj z życia!